czwartek, 18 kwietnia 2013

Nowy członek rodziny, zęby mądrości i o tym, dlaczego sąsiedzi dziwnie się na mnie patrzą...

czwartek, 18 kwiecień 2013, 22:23

Witajcie kochani po tygodniowej przerwie :) Z wielką chęcią napisałabym co-nieco wcześniej, ale nie miałam czasu, weny ani tym bardziej siły, co nierozerwalnie łączy się z tym, dlaczego sąsiedzi chyba już nieco dziwnie się mnie patrzą (przynajmniej tak podejrzewam!). Wieczorami ciężko mi wytrzymać choćby do dziesiątej i już padam na ryjek, ale tak to już człowiek ma, kiedy ryje szpadlem w ziemi zakopując niezliczone sztuki tuj, malin, leszczyny, jeżyny bezkolcowej i czego tam jeszcze. Dziś na przykład wykopywałam, a potem zakopywałam krzewy mojego ukochanego bukszpanu do późnej nocy i nie widziałam nawet efektu, bo po prostu ściemniło się i dopiero jutro obczaję co też uczyniłam :))) Mam tylko nadzieję, że nie zaszkodzi im zmiana miejsca i przewożenie z miejsca na miejsce.

Co do sąsiadów to pewnie myślą sobie, że jakaś nawiedzona jestem i nic, tylko ze szpadlem latam, zamiast usiąść sobie z kawką na tarasie i ciągle tylko nowe zielska do posadzenia przywożę, a ja po prostu marzę o pięknym ogrodzie i nieustannie zbieram inspiracje w swoim kalendarzu, a Tygrys siedzi non-sop w garażu, rycie w ziemi pozostaje więc tylko i wyłącznie mnie ;) Aczkolwiek Tygrys też pewien wkład ma, oprawił mi dziś bowiem szpadel, który dziś złamałam i ryć mogę nadal :))) Tak nawiasem mówiąc, to złamałam już dwie łopaty!

No, ale co ja poradzę, że bezczynność to dla mnie największa kara jest! A jak już posadzę wszystko i mi to urośnie, to wtedy będę siedziała na czterech literach i się napawała, nooo...chyba, że w międzyczasie się koncepcja znowu zmieni i ryć i przesadzać trzeba będzie od nowa ;)))






Poza tym, rosną mi moje pierwsze zęby mądrości i jadę non-stop na Ibupromach. Ból jest niesamowity, boli mnie nawet migdałek i gardło, a podobno może boleć także oko i ucho, więc jeszcze trochę prze mną :( Jak zażyję pigóły, to mogę ryć w ziemi ile wlezie, bez nich nawet się schylić nie mogę, bo zaraz mi wszystko zaczyna pulsować i mam ochotę wziąć widelec i sobie ten cholery ząb po prostu wydłubać!!! Nie wiem jak się to skończy, ale wkurza mnie to niemiłosiernie i po prostu boli... :((( Jeść nie mogę, przełykać nie mogę, może przynajmniej schudnę, no i może w końcu będę odrobinę mądrzejsza :)))

A najważniejsza wiadomość na koniec :) W poniedziałek zamieszkał z nami nasz nowy członek rodziny! :))) Miało ich być dwóch... Niestety jeden nie przeżył i spuśćmy nad tym zasłonę milczenia :( Nowy mieszkaniec Skarpy nazywa się Pająk i pierwsze co zrobił, to nasrał nam na naszą skórę owczą od ciotki Grażyny!!! Skóra tym samym została poświęcona... Ciekawe tylko, co na to ciotka Grażyna :))) Pająk wielkodusznie uniknął przeświecenia, sypia sobie w wiatrołapie w jednym wielkim pudełku, do którego ma wsadzone drugie, małe, a w nim Liwki kocyk i dwie poliwkowe pieluszki. Ma dwa miesiące i jest najszlachetniejszej rasy, czyli wielorasowy! Przedstawiam Państwu psa ze Skarpy,
Pająka:










alistalka 19 kwiecień 2013
Boję się pająków, ale ten jest kochany! Wzięłabym go w ciemno, razem z obsr... owczą skórą. :) :) He, he, a swoją drogą to wiedział skurczybyk, gdzie narobić, żeby Wam zafundować maximum roboty przy sprzątaniu. :) :)

Zęby mądrości to diabelstwo! Czasem nawet rycie nie pomaga... ;/
Za to ten Twój ogród to już widzę w wyobraźni... I już mi się podoba! :)
Pozdro dla Skarpy i Pająka - oby nie cierpiał na biegunkę... :)
leptir (gość) 19 kwiecień 2013
piekny psiak tylko ja też boję się pająków brrrr,
widze że zmieniłaś tło...teraz jest świetnie i tak radośnie.... to komponuje się z twoją werwą i radościa ze Skarpy.... podoba mi się teraz :) i odczytac mogę ?

a ogród, masz werwe i siy bo ja choćbym i chciała to nie daje rady....
ale może się jeszcze nacieszę swoim ogrodem jak ty swoim....
głaski dla ..... niepajaka....
buziaki
leptir (gość) 19 kwiecień 2013
Dziękuję :)
nifka (gość) 19 kwiecień 2013
Słyszałam kiedyś o psie Widelcu, ale Pająka widzę po raz pierwszy :)
Magadalena88 (gość) 19 kwiecień 2013
Czuję się troszeczkę rozczarowana... Czytałam z zapartym tchem i już myślałam, że w ciąży jesteś :) a to PIESEK :) Cudny jest... Moi sąsiedzi mieli pięknego, grzecznego, przyjaznego pieska... Przedwczoraj ok 20 jeszcze Krzyś się z nim bawił, a ok 22 psy go zagryzły na podwórku... Sąsiadka płakał, bo dbała o niego... Szczepiła, kąpała, odrobaczała, karmą karmiła, dopieszczała... A ja widziałam radość w oczach Krzysia na tego pieska :) I się zastanawiam nad takim maluchem dla niego... U nas zawsze były koty, jakoś tak dziwnie bez zwierzaka w domu...

Pozdrawiam :*
piboha (gość) 19 kwiecień 2013
oj jaki.... zaspany :)
niech sie zdrowo chowa, jak wszystko, czego się dotkniesz, ma sie rozumieć ;) hihihihi
a ja juz tu z nadzieją, że nowy czlonek rodziny przybieże rodzaj ludzki hahahahahahahahahaha by było :) ale podobno- co sie odwlecze to nie uciecze ;)

Więc póki co zostałas etatową .... ryjówką?! hahahahahahahahahahaha
najlepsza robota na świecie :):):):)

pozdrawiam Was ciepło :* :* :*
Magadalena88 (gość) 19 kwiecień 2013
Jesteś bliska memu sercu od dawna.... I dobrze o tym wiesz... :) Myślałam, że takie rzeczy się przez neta nie zdarzają a jednak :) Fajnie że w tym uczestniczę :) Kochana moja Pełnoletnia ostatnio wlazłam ja se na Twoją Księgę Gości (staram się nie wieśniaczyć, ale podobno też zaciągamy w Bieszczadach, wiem to od Ślązaków którzy przychodzą do sklepu :) ) I ja tam znalazłam mój komentarz z przed pięciu lat :) Masz pojęcie ile my się już znamy :) Pamiętam, że mnie już wtedy szukałaś tylko ja nie pisałam jeszcze wtedy... Tylko byłam już uzależniona od Twojej strony i nadal to trwa. I wiecznie mi mało... A mój komentarz... to po prostu to co czuję... Uwielbiam to miejsce, kocham Twoja córę jak swoją, podziwiam Ciebie i męża za wszystko... a nigdy się nie spotkałyśmy... Czuję się tutaj bardzo dobrze i wiem, że jak się już spotkamy w realu hihi to nie będę żałować, będę się dobrze bawić, a płakać to będziemy obie :) bo ja się taka uczuciowa ostatnimi czasy zrobiłam... Piesek jest superowy, zębiska wyrosną, a wszystkie roślinki się przyjmą jakeś Pełnoletnia ze Skarpy hej !!!
mamamarzynia (gość) 19 kwiecień 2013
Mojej Martusi teraz rośnie jeden myślała biedna, że jej dziąsło pękło, ja się patrzę, a tam coś białego! Teraz rozniosło jej całą buźkę!
Co do kopania, to mnie pewnie czeka to na jesieni, na razie jeszcze cicho-sza! żeby nie zapeszyć.
Serdeczne causki - Marzynia
sfrancuziala5 20 kwiecień 2013
Ty myslisz, ze jak sie ma ogrod, to da sie usiasc na czterech literach? Mieszkajac na wsi juz nigdy nie bedziesz sie nudzic ;)
milionioliwka (gość) 20 kwiecień 2013
Ogrod napewno bedzie cudny! Jak juz wszystko posadzisz i roslinki urosna koniecznie nam pokarz :). Nowy domownik jest sliczny, taki malutki... Pozdrowienia ode mnie i Milionka !
mamamarzynia (gość) 20 kwiecień 2013
Ona ma malutką twarz i wąskie łuki zębowe, nie dość, że pękło dziąsło, to spuchło pół twarzy. Ale kiedy się wyrżnął wreszcie, to się zagoiło. Co prawda pan dentysta pocieszył ją, że i tak trzeba będzie go usunąć. Mądrzaki są atawizmem, nic już nie gryziemy tak pełną kłów gębą...
Nie martw się, ju z nie długo będzie po kłopocie i znowu będziesz mogła się "wgryzać w życie" ;-)
ognista (gość) 20 kwiecień 2013
współczuję cierpień, w dodatku te zęby częśto są bardziej narażone na psucie się ( słyszałam od dentysty.). ja już je mam wszystkie ale nie pamiętam jak znosiłam "ząbkowanie";) na pewno o wiele lepiej niż MIchałek, który ledwie se pozwoli zajrzeń do paszczy, idą mu prawie wszystkie zęby na raz;/

sąsiadami isę nie przejmuje nie robisz nic dziwnego po prostu urządzasz swój ogródek;) potem bedziesz tępić szkodmiki i zapobniegać im;) i powiem ci szybko w tym temacie będziesz espert. kto ma swój ogródek zdobywa ogrmną wiedzę z doświadczenia;)

Pjąk ma charakter;)
iquidam (gość) 20 kwiecień 2013
super pajak! Super skarpa hihi... Ej, jak jeszcze raz napsizesz, ze musisz schudnac bo cos tam, nakopie ci do tylka :)
asikus (gość) 21 kwiecień 2013
Zazdroszczę Ci takiego zapału do grzebania w ziemi! Ja nie mam go w ogóle i dlatego mój ogród wygląda jak wygląda.. czyli właściwie wcale..
A psiulek cudny! Niech się zdrowo chowa :))
cisza58a 21 kwiecień 2013
Już widzę siebie sprzed laty. Też na mnie dziwnie patrzono, bo to mnie było widać na działce i w ogrodzie, a mój takich prac nie lubił.
Co do zębów to Ci /mimo bólu/ zazdroszczę, bo będziesz mądrą podwójnie. :)
Psiak pewnie wybrał to, co najlepsze, więc zamiast kocyka daj mu tę skórkę od cioci Grażynki i tak już z nią /skórką/ nic nie zrobisz, a wyprana psiakowi służyć będzie długo.
Fajna ta Twoja notka :))
76sarah 22 kwiecień 2013
Piękny jest, Pająk mam na myśli... a ogród też bym chciała mieć ładny, ale nie ma kiedy i komu w nim pracować, więc mamy chaszcze nie do ogarnięcia...
1366 (gość) 22 kwiecień 2013
Szkoda ze ten drugi piesek nie przezyl mieli byscie tam juz calkowicie wesolo mam na mysli podwojna kupe na dywan cioci Grazyny hi hi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz. To inspiruje! :-*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...