czwartek, 7 lipca 2016

Urlopik, czyli cudowne relaksy, kosmetyki i "Leki z bożej apteki".

Przede wszystkim: dziękuję za Wasze cudowne komentarze pod poprzednia notką!!! Na które zresztą zaraz odpowiem. Dodały mi takiego powera do pisania, że ciężko to opisać, ale przede wszystkim dodały mi powera, żeby wciąż być sobą :))) bo na pewno nie o starzenie się chodzi ;))) Nie w moim przypadku :))) W codziennym zabiegamy życiu ciężko znaleźć chwilę, żeby na spokojnie usiąść i znaleźć się w blogowym świecie. Ale teraz mam urlopik :))))

Pogoda jest boska! Nie pada, ale nie ma też upałów - znaczy się: odetchnąć można :))) Co prawda z powodu pogody  byliśmy w Kamionce tylko niecałe 3 dni (smuteczek....), ale za to mieliśmy okazję odrobinę pozwiedzać okolice i pozachwycać się leśnym szlakiem i pozażerać się leśnymi malinami i borówkami. A do zielnika doszło parę liści z kamionkowego lasu :))) Raj nie tylko dla kochających moczenie dupy w jeziorze, ale i dla rybaków i grzybiarzy. Jesteśmy już stałymi bywalcami u pana Andrzeja, który nota-bene strasznie przypomina mi tego aktora, Kevina Bacon'a. I nawet masakrycznie niewygodne łóżka od których rano człowiek ma kwadratowy tyłek nie zniechęcą mnie przed wyjazdami do Kamionki! Tak po cichu marzę, że może nawet jeszcze w tym roku :)))) W sierpniu :))) Tylko następnym razem wezmę może dmuchany materac ;))))



Wróciliśmy wczoraj i od razu rzuciliśmy się w wir roboty na Skarpie. Miałam energii za dwóch po tej Kamionce :) Za to dzisiaj keeping :) Tylko najważniejsze sprawy, szybki obiad po najmniejszej linii oporu i same urlopowe przyjemności :)))


Jak ja jej zazdroszczę tego koloru włosów :)))

Nie wiem czy już o tym pisałam, ale Liwka odziedziczyła chyba po mnie miłość do pisania :)))
Zapisuje niezliczone ilości zeszytów i kalendarzy, a ostatnio szczególnie pokochała jeden, oprawiony w moją starą pluszową okładkę, którą dodawali wieki temu do herbaty "Saga":




Te błędy są przesłodkie :))))



 Zrobiłyśmy też pacynkę kotka ze starej skarpety i kawałków filcu :)


Od tego jest właśnie urlop:  żeby zająć się pierdołami, zresetować mózg i po prostu zrelaksować się na maksa :)))
Na przykład kupić sobie śliwkowe świeczki w Biedronce...
i cieszyć się tym pięknym kolorem i zapachem...


 Zdjęcie płonącej świeczki zrobiła Liwka :)


Albo kupić sobie trzy glicerynowe mydełka w Biedronce za niecałe 5 zł i... znów cieszyć się tym pięknym kolorem i zapachem ;)))


Szukałam glicerynowych mydeł kiedyś w Carrefourze. Nie było ani jednego :/ Gliceryna jest fajna, bo nawilża skórę. Więc dzięki Ci czerwony owadzie w kropki ;) W Carrefourze znalazłam za to benedyktyńskie naturalne mydło z miodem. Cena kosmiczna, jak za mydło. Ale warto. Nie dość, że bardzo wydajne, to wspaniale nawilża i złuszcza stary naskórek. Na samym początku zlazła mi cała stara skóra, a później nie potrzebowałam nawet balsamu. I starczy chyba na 2-3 miesiące :))) Zdjęcia nie wstawiam, bo już nie mam opakowania, ale polecam ;)


Albo kupić na przykład starą książkę o zielarstwie i czytać, czytać, czytać :)  Gdybym nie żyła w teraźniejszych czasach, zostałabym chyba zielarką :)))


Książka o ziołach, a zasady żywieniowe wciąż te same i niezmienne...  
I różne tajemnicze przepisy ;)
Zioła zebrane samodzielnie to zupełnie co innego niż zioła apteczne... Melisa z apteki, owszem, zadziała i uspokoi. Ale taka zerwana z własnego ogródka ma 10 razy silniejszego "kopa" :)))


Moje włosy, jako, że rozjaśniane, pozostają w stanie tragicznym...  i przed urlopem znowu zaczęły wypadać :((( Zakupiłam więc olejek łopianowy na skore głowy i czysty olej arganowy na resztę pasm. Mam straszną jazdę na czyste, naturalne kosmetyki :))) Gotowa nawet jestem leźć w rów co  by rwać korzeń łopianu "gołemi ręcami". I chyba nawet tak zrobię :))) Chciałam sobie zrobić własny krem z lawendy, który robi się tylko z euceryny, gliceryny, lawendy i ulubionego olejku, ale w aptece nie sprzedadzą euceryny bez recepty :( Wiec chyba użyję kremu Nivea, który jak wiadomo w głównej mierze z euceryny się składa ;) Taki krem można trzymać w lodówce tylko przez 2 tygodnie, ale niesamowicie jestem ciekawa działania... Można też zrobić krem z różowej koniczyny - na zmarszczki. Albo z kwiatów nagietka :)


 Co do włosów, to chyba tym razem uratował mnie szampon z tataraku :))) Kupiłam go z mojej miłości do ziół. Pachnie nieziemsko :)))  Jestem w stanie kupić chyba wszystko co ma skład ziołowy i pachnie jak łąka :))) I jest z odżywką, dlatego wzięłam go na wakacje. Szału "ni ma". Trochę przesuszał moje zniszczone włosy, że aż się elektryzowały, a skóra głowy wcale nie pozostawała długo świeża (odżywka w składzie). Ale włosy przestały wypadać :))) I nie jest to chyba zasługa olejku z łopianu, bo nałożyłam go na skórę głowy tylko raz. A tatarak ma niesamowite działanie na włosy, choć walczy raczej z przetłuszczaniem się, łupieżem, wzmacnia włosy. Link do poradnika ziołowego TU (klik).


Tak wiec urlop pod znakiem natury, ziół i cudownego relaksu, a po południu jedziemy na coś zdecydowanie odbiegającego od natury (ehhhh...), czyli na ptaki z zębami , czyli do kina na "Angry Birds". Jak się obiecało dziecku, to teraz trzeba dotrzymać ;)))



12 komentarzy:

  1. dobre mydełka glicerynowe są też dostępne w urzędach pocztowych ( o zgrozo), ale niestety kosmicznie drogie... za to ten szampon z tataraku muszę wypróbować, bo włosy lecą mi garściami po ostatnich atrakcjach kontraktowych... no a Obie z Liwką wyglądacie cudnie... rośnie panna jak na drożdżach... pozdrawiam urlopowo:)

    Kamionka to dla mnie szczególna nazwa... mój Tatulo pochodzi z Kamionki, niestety tej za bugiem, ale sama nazwa budzi mój sentyment:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nazwa Kamionki jest dla mnie magiczna i ma coś w sobie i cieszę się, że i Tobie dobrze się kojarzy :)))

      Na poczcie ogólnie wszystko jest drogie...

      Mi tez chyba włosy leciały ze stresu, ale po urlopie jest lepiej :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. jaka ta Liwka piękna, no wiadomo po kim odziedziczyła urodę, rośnie na wspaniałą dziewczynkę
    szampon z tej serii też używam ale mydło kupkę w aptece, takie w płynie ze srebrem, jak dla mnie wystarcza na wszystko....
    cieszę sie Iwonko że nabrałaś powera.... taką cię poznałam i taka pozostań
    ściskam was obie mocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydło ze srebrem - nie słyszałam o takim, ale wypróbuję na pewno :) Mam już dość tych wszystkich produktów nafaszerowanych chemia :(((

      Taka byłam, jestem i pozostaję - dziękuję!

      Usuń
  3. bo urlop właśnie od tego jest-żeby robić to na co ma się ochotę i co sprawia radość:) też od jakiegoś czasu mam fazę na naturalne kosmetyki:)robię sama pastę do zębów, kupiłam bambusowe szczoteczki, 'usmażyłam' maść nagietkową, twarz smaruję tylko naturalnym białym kolagenem (niestety cena wciąż wysoka ale już nie tak zaporowa jak jeszcze ze 2 lata temu:)no i jestem zakochana w oleju kokosowym! smaruję się nim cała łącznie z włosami-polecam:) wspaniale nawilża.
    obie wyglądacie promiennie:) i czekam na blog Liwki bo taka miłość do pisania musi nim zaowocować;)
    urlopujcie się i cieszcie każdą chwilą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amasjo, jesteś moim guru jeśli chodzi o naturalną pielęgnację!!! olej kokosowy mam ale na serio można się nim smarować w całości? Mam jakieś takie obawy, chyba dlatego, że w słoiczku wygląda on jak smalec :))) Natomiast czasami używam go do okiełznania zbyt puszących się włosów :)

      Blog Liwki to w tej chwili chyba tylko kwestia czasu :)))

      Usuń
  4. a dopiero Liwka była berbeciem....urlopuj i nabieraj sił....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem kiedy to minęło - w sierpniu skończy 7 lat!!! a Wy wciąż ze mną :)))

      Usuń
  5. a mnie się dziś kończy urlopi;) jestem tym faktem załamana i mam mega doła na samą myśl że musze iść jutro do roboty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :((( Mam nadzieję, że wypoczęłaś!

      Usuń
  6. Witaj pełnoletnia. Widzę, że nostalgia za Irlandią, choć częściowo przeszła. Wiesz, że mimo tego że się czyta to co napisałaś, słyszy się w twych słowach radość. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszła chwilowo, choć na pewno będzie powracać co jakiś czas ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. To inspiruje! :-*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...